Sutty o Praktyce.

^  <  >

 

Khmerski skrypt pali

 

 

Sutty o praktykowaniu Ośmioaspektowej Ścieżki.

 

W tym dziale umieszczam sutty pomocne w praktykowaniu Ośmioaspektowej Ścieżki. Główny nacisk kładę na najistotniejszą część tej ścieżki jaką jest właściwe rozumienie. Bez właściwego rozumienia, nie może zaistnieć właściwa praktyka, a bez właściwej praktyki nie ma mowy o Nibbanie.

Wyodrębniłem ten dział ponieważ różni ludzie powołując się na Buddę, uczą praktyk nigdy przez Błogosławionego nie nauczanych. Prowadzą oni ludzi w stronę ignorancji i eskapizmu, a nie w stronę buddyzmu. Odciągają praktykujących od poznawania prawdziwej Dhammy i od praktykowania w zgodzie z tą Dhammą. Pojawiają się nawet fałszywe tłumaczenia słów Buddy jakoby nauczającego, że to poprzez medytację człowiek warunkuje powstanie właściwego zrozumienia. Dodatkowo, ma to być jakoby koniecznie zbiorowa "medytacja wglądu" bądź nawet prowadzone przez wyobrażonego sobie nauczyciela marzenie, w którym medytujący osiąga domniemane osiągnięcia.
W istocie, to co ludzie wymyślają w trakcie medytacji czy po niej, to są tylko ich wymysły. Wymysły uwarunkowane ignorancją, pragnieniami oraz nieopanowanym zapałem, podparte dumą.

 
Jednakże różnorodne sekty próbując zwabić jak największą ilość członków, pod płaszczykiem buddyzmu prześcigają się w wymyślaniu technik, które zapewniają medytującemu przyjemne doznania i poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Nie zapewniają jednak w najmniejszym stopniu ani właściwej praktyki (MAGGA), nie uczą buddyjskiej rozwagi (APPAMADA) ani nawet nie wspominają o medytacji (JHANA). W istocie jest to więc czas bezpowrotnie stracony, niebuddyjska, ograniczona do szukania przyjemności praktyka, wymuszony reżim prowadzący w urojenia i na manowce faktycznego buddyzmu. Zupełnie kuriozalną wersje "buddyzmu" proponują również różnego rodzaju Polscy nacjonaliści doszukujący się w istocie nieobecnych analogii pomiędzy buddyzmem a polonizmem, polszczyzną, słowiańszczyzną czy  przedchrześcijańskimi religiami regionu.
 
Budda nigdy nie nauczał ani medytacji vipassany ani medytacji transcendentalnej ani medytacji dynamicznej. Nigdy nie instruował mnichów aby poszukiwali dotyku powietrza na nozdrzach. Nigdy nikogo nie instruował aby poszukiwać uczuć w poruszeniach powłok brzusznych, nigdy nie nazywał tego ruchu uczuciem (VEDANA), nigdy nie uczył że uczucia powstaja na bazie uformowań (SANKHARA). Nigdy nie uczył że ta Dhamma jest do praktykowania dla kogoś kto jej ani nie zna, ani nie rozumie ani nie ma pojęcia co konkretnie prowadzi do Nibbany. Nigdy nie twierdził, że to medytacja i uzyskany podczas niej  jakiś "wgląd" warunkuje postęp na ścieżce. Nigdy nie nakazywał wegetarianizmu, nacjonalizmu, ślepego posłuszeństwa nauczycielowi czy religijnej wiary.
 
Współcześnie praktykowanie buddyzmu kojarzy się głównie z rytuałem i medytacją, a co gorsze, wyłącznie z poszukiwaniem przyjemności, ekstatycznych doznań. Buddyzm został zastąpiony ucieczką od realności ludzkiego życia w iluzje. Najpopularniejsi nauczyciele jak  np. Goenka i Rajneesh wymuszają na swoich uczniach posłuszeństwo, zmianę diety na wegetariańską, ograniczają wolność praktykujących, wymuszają zmiany zachowań praktykującego stosując różnego rodzaju presję psychiczną i fizyczną. Efektem treningu proponowanego przez Goenkę czy Rajneesha będzie wyłącznie uzależnienie od przyjemnych stanów mentalnych. Owocem takich praktyk, jest obsesyjne stronienie od zwykłej bolesnej codzienności, nerwice, nieprzystosowanie i ignorancja.

Prawdziwi buddyści nie zabraniają nikomu stawiać pytań, nie stronią od skrupulatnego analizowania Dhammy i nie zamykają ust krytykom.
Budda nauczał praktykowania ośmio, a nie jedno aspektowej ścieżki. Medytacja jest tylko jedną z wielu praktyk rozwoju mentalnego prowadzących do przezwyciężenia ignorancji i powstania wiedzy o rzeczywistości. Budda wielokrotnie wskazywał na niebezpieczeństwa podążania za przyjemnościami i podkreślał ogromną role rozwagi. Wiele razy unaoczniał iluzje na które jesteśmy podatni. Metodą buddyzmu jest stopniowe przezwyciężenie ignorancji, a nie ignorowanie cierpienia. Celem buddyzmu jest pełna, praktyczna wiedza o cierpieniu, jego uwarunkowaniach, powstawaniu i wygaśnięciu. Warunkiem powstania właściwego rozumienia jest praktykowanie Ośmioaspektowej Ścieżki, tzn. jednoczesne poznawanie prawdziwej Dhammy, trenowanie moralności oraz skupienia. Buddyjska zasada "czynienia dobra, unikania zła, oczyszczania umysłu" zakłada kompleksowość praktyki opartej w równym stopniu na praktycznej moralności w działaniu oraz na skrupulatnie i uważnie praktykowanym rozwoju intelektualnym. Nacisk jest tu położony na praktykę czyli codzienny trening całej Ścieżki.

Tylko i wyłącznie Budda Dhamma jest naszym źródłem wiedzy o wygaśnięciu cierpień. Oświecenie nie jest efektem narzucania sobie poglądów czy przyjmowania za własne poglądów nauczyciela. Nie jest też ucieczką od nieprzyjemnych aspektów rzeczywistości w przyjemne złudzenia i ideały.
Właściwe rozumienie jest efektem empirycznego dostrzeżenia cyklu odtwarzania się cierpienia w zmiennej i bezosobowej rzeczywistości. To doświadczenie przynosi jako skutek, jako naturalne następstwo - zrozumienie całej złożoności egzystencji. W konsekwencji dopiero, może prowadzić do właściwej podjęcia praktyki zmierzającej do Nibbany. Ta Dhamma jest pomostem prowadzącym ku pełnej wolności.

Mówiąc o człowieku, Budda kieruje naszą uwagę w stronę doświadczalnych faktów, ukazując iluzoryczną naturę ideałów, osobowości, pojęć oraz intelektualnych założeń i koncepcji. Cierpliwie ukazuje złudzenia którym ulegamy. Skrupulatnie analizuje warunki prowadzące do ich powstawania. Wreszcie, proponuje praktykę prowadzącą do ich przezwyciężenia.
Dopiero widząc człowieka we właściwym świetle faktów oraz w jasno określonej relacji do środowiska, buddyści mówią o doświadczeniu cierpienia i bólu oraz drodze wiodącej do jego wygaśnięcia. W obecnych czasach, kiedy ścieranie się różnorodnych koncepcji filozoficznych i religijnych oraz ideologicznych punktów widzenia wydaje się wyznaczać życie intelektualne, spojrzenie na rzeczywistość jako dynamicznie zmieniające się naturalne warunki nie znajduje zbyt wielu zwolenników. Cierpiąc, człowiek uwikłał się w różnorodne konflikty intelektualne, religijne i światopoglądowe prowadzące do różnych antagonizmów, przemocy i rozlewu krwi. Budda proponuje w zamian zaprzestanie tego, a skupienie się na bezosobowym i pokojowym poznaniu naturalnego doświadczenia obecnej, przemijającej bezpowrotnie chwili.

 

 



v.1.00 © 2012 Tipitaka.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone. Wyłącznie do bezpłatnego rozpowszechniania.